środa, 12 września 2018

466. Sal Cookie Time- FINAŁ!

Nie macie pojęcia jaka jestem szczęśliwa:) Nareszcie coś skończyłam:) I na dodatek to coś zawiśnie na mojej ścianie:) Wreszcie coś dla mnie:)

Skończyłam ciasteczkowy sampler, który wyszywałyśmy wspólnie w zabawie u Iskierki:) Z lekkim poślizgiem, ale jest mój wyczekany hafcik:)



Ramka niestety trochę nie taka jak planowałam. Ale brakło większego rozmiaru, a tak bardzo chciałam już zakończyć pracę. Mniejsza ramka sprawiła, że zrezygnowałam z passe, ale w zasadzie cieszę się z tego, bo miałabym z nim problem. Poszczególne elementy są mniej lub bardziej wysunięte ku brzegowi. 

Miałam już w rękach różową ramkę, ale postanowiłam zostawić ją na kolejny obrazek z tej serii- Tea Time:) A tu niebieska pasuje idealnie:)

wtorek, 11 września 2018

465. Candy u Kasi.

Katarzyna ogłosiła na swoim blogu candy z okazji pięciolecia:) Staję w kolejce i zapraszam Was do zabawy:)



Kasia dała nam nie lada wyzwanie, bo trzeba odpowiedzieć na kilka pytań:)  To do dzieła:)


  • Kiedy myślę Krzyżykowe szaleństwo to: myślę-   łapanie licznika:)
  • Pierwszą pracą, którą zobaczyłam na Krzyżykowym szaleństwie było….  nie pamiętam:) Ale znalazłam post, w którym jeszcze Ci paniowałam:)) o tutaj:)
  • Zajrzałam po raz pierwszy na Krzyżykowe szaleństwo bo….znalazłam Twój blog gdzieś na Fb i zaglądając przepadłam. I tak już jakoś od czterech lat:)
  • Najbardziej na Krzyżykowym szaleństwie podoba mi się ...   to, że organizujesz mnóstwo fajnych zabaw oraz, że bardzo często publikujesz nowe posty:)
  • Autorka Krzyżykowego szaleństwa jest….  wariatką:) tudzież wredną wiedźmą:)
  • Na Krzyżykowym szaleństwie zmieniłabym... szatę graficzną. Myślę, że muffinki byłyby odpowiednie:) Hahaha:)
  • Najbardziej zadowolona byłabym gdybym od Katarzyny otrzymała… hmmm.... ciężko powiedzieć, bo mam już od Ciebie wiele rzeczy:) Ale z pewnością ucieszyłby mnie kolejny muffinkowy magnes:)

niedziela, 9 września 2018

464. Tusal 2018.

Witajcie niedzielnie:)

Właśnie skończyłam coś wspaniałego:) Baardzo się cieszę, ale z Wami podzielę się to radością dopiero jutro:)

Dziś pokazuję mój słoik tusalowy, który od jakiegoś czasu odżywa:)

Dziś z braku odpowiedniego statysty w towarzystwie ptaszka wykonanego bardzo dawno temu:)






wtorek, 4 września 2018

463. Sal Cookie Time - odsłona VIII.

Pierwszy dzień szkoły- córcia w zerówce, ja na urlopie:)

Do tego kawa, Chirurdzy i wreszcie xxx:)

I tak oto powstał kolejny fragment z salu Cookie Time:) Jeszcze tylko para pierniczków i finito:)







niedziela, 19 sierpnia 2018

462. Sal Cookie time- odsłona VII.

Witajcie:)
Powolutku wracam.
Ostatnio na mim blogu krzyżyków było jak na lekarstwo. Nie dość, że nie miałam na nie czasu, to jak czas się pojawiał- nie miałam ochoty.

Wreszcie znalazłam i czas i ochotę i tak powstał kolejny element z salu Cookie time organizowanego przez Iskierkę:) Niektóre dziewczyny już pokończyły swoje prace i chyba z zazdrości zabrałam się    w pierwszej kolejności właśnie za ten sampler:) Chcę go już powiesić na ścianie:):)



sobota, 11 sierpnia 2018

461. Tusal 2018.

Dziś chciałabym Wam pokazać mój najedzony słoiczek:) Choć nie karmiłam go ostatnio zbyt regularnie, to jednak jest prawie pełny:) Pora ubić niteczki:) Niestety w tym miesiącu słoiczek samotny, kwiaty w ogródku przekwitają i nie nadają się do pokazu:)



niedziela, 5 sierpnia 2018

460. Ostatnia niedziela z hafciarskim alfabetem:)

Dziś ostatnia niedziela z hafciarskim alfabetem, czyli moje skojarzenia na literkę Z:)



Z- jak Zabwy:) Odkąd spotkałam się z nimi na blogu bardzo lubię brać w nich udział:) To naprawdę fajny sposób na poznanie twórczości innych blogerek:) Pionierką w tych zabawach jest dla mnie Katarzyna:) Potrafi wymyślać:):):)

Z- jak Zazdrość:) Oczywiście taka pozytywna:) Uwielbiam patrzeć na piękne prace jakie u Was powstają:) Czasem z tej zazdrości się na coś rzucam, a potem albo kończę i cieszy moje oko, albo chowam do szuflady:)

Z- jak Zapał:) Oj mam go dużo, tylko w większej mierze słomiany:) Ale ktora z nas tego nie zna:)

Kochane moje nie będzie mnie tu ok 1,5 tyg. Ale wrócę:)