wtorek, 13 czerwca 2017

328.Kwiatowy rok- maj i bzy.

Tym razem zawaliłam wyzwanie kwiatowe. Co prawda zaczęłam jeszcze w maju, ale moja wena           i miłość do xxx na jakiś czas mnie opuściły.

Powoli wracam, coś tam dłubię, ale ładna pogoda za oknem i szkoda siedzieć w domu. A na dworze jakoś średnio mi się wyszywa.


Hafcik i karteczka powstały już ponad tydzień temu, ale tak jakoś zeszło z jej pokazaniem.



Kasiu, postaram się goździków nie zawalić:)

Przepraszam, że mało Was odwiedzam, ale jakoś mi nie po drodze z kompem.



13 komentarzy:

  1. Ja też jedno wyzwanie zawaliłam, ale nawjażniejsze to bawić się dalej :) Czasem tak jest, że wena odlatuje w siną dal, na szczęście tylko chwilowo :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna kartka! A wena dobrze, że już powoli wraca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak to bywa z ta weną... Ale bez i karteczka śliczne.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna kartka :) A wena i miłość do xxx wróci, ciesz się póki co słońcem i piękną pogodą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny hafcik:) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna karteczka :) Tez latem mam mniejsze chęci do wyszywania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sylwia skąd ja to znam. Pogoda piękna to aż miło na dworzu posiedzieć. A tym bardziej z córunia. Piękny hafcik i świetna wyszła karteczka. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze obraźliwe nie będą publikowane.