poniedziałek, 24 listopada 2014

38. Nasze najwieksze szczęscie :)

Dokładnie dwa lata temu, o godzinie 8.05 przyszła na świat nasza ukochana córeczka:)

Był to piekny listopadowy dzień, zupełnie jak dziś:)

Choć byłam przekonana, że urodzę wcześniej, Wikusia wygrzała się do końca i postanowiła wyjść z brzusia dopiero dzień po wyznaczonym terminie, doprowadzając tym samym mamusię, do dość pokaźnych rozmiarów:)

Mąż dzielnie kibicował żonie na korytarzu, a żonę wspierała wspaniała ekipa specjalistów oraz kuzynka ( pielęgniarka). Żosiu, nie wiem czy to przeczytasz, mówiłam to już niejednokrotnie, ale powtórzę, będę Ci wdzięczna do końca życia:)

To tatuś zrobił córci pierwszą fotencję:) oto nasze 3250 gram szczęścia i 55 cm miłości:)



A teraz po dwóch latach mamy taką pannicę:)


Zamek, lub raczej pałacyk jak córcia go nazywa,  dostała od cioci i jest zakochana:) Coiciu Elu dziekujemy:)

A tu Wiki zaprasza na małe przyjęcie z okazji urodzinek:) Cioci Anetce dziekujemy za nowy serwis kawowy:) Buczacy i świecący czajnik robi furrorę:)


A taki oto tort popełniłam:) Wiki kocha żelki, trortu nie tkneła, za to żelki wyskubała:)


Miłego tygodnia:)




8 komentarzy:

  1. Cudowna! Spełnienia marzeń dla niej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego dla 2-latki, a Rodzicom zadowolenia z pociechy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki fajny bobasek-szkoda,że czas tak szybko leci. 100 lat dla solenizantki! Mój synek w styczniu też będzie miał dwa latka :)
    Proszę podaj mi swój adresik pocztowy na maila (w sprawie zabawy PODAJ DALEJ).gosiazoltek@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu:) Adresik już wysłany:)

      Usuń

Komentarze obraźliwe nie będą publikowane.