piątek, 30 stycznia 2015

69. Sal cytrusowo- warzywny. Pomarańcze.

No prawie na styk ale udało się:) Pomarańczki, a raczej ich styczniowa połowa gotowe:) 

Bardzo mi się podobają i już jestem niezmiernie ciekawa innych owoców:) 

Póki co bez konturów, zrobię je na sam koniec. 
Podobnie jak niektóre dziewczyny nagłowiłam się, jaki jest kolor tła, ten którego jest mniej. No ale znalazłam:)

Pomarańczki szły mi gładko, nie to co cukinia, którą prułam kilka razy.

A oto mój hafcik:)


Pora zabierać się za nadrabianie portreciku:)

7 komentarzy:

  1. ślicznie Ci wychodzą :) ja stwierdziłam, że pokażę juz całe pomarańcze, które mam nadzieję jutro skończyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie się prezentują te pomarańcze.)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale soczyste kolory, ślinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne pomarańcze takie do zjedzenia, super

    OdpowiedzUsuń
  5. No tak..z moją cukinią od początku miałam przejścia:) Pozwodzenia:)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze obraźliwe nie będą publikowane.