niedziela, 5 sierpnia 2018

460. Ostatnia niedziela z hafciarskim alfabetem:)

Dziś ostatnia niedziela z hafciarskim alfabetem, czyli moje skojarzenia na literkę Z:)



Z- jak Zabwy:) Odkąd spotkałam się z nimi na blogu bardzo lubię brać w nich udział:) To naprawdę fajny sposób na poznanie twórczości innych blogerek:) Pionierką w tych zabawach jest dla mnie Katarzyna:) Potrafi wymyślać:):):)

Z- jak Zazdrość:) Oczywiście taka pozytywna:) Uwielbiam patrzeć na piękne prace jakie u Was powstają:) Czasem z tej zazdrości się na coś rzucam, a potem albo kończę i cieszy moje oko, albo chowam do szuflady:)

Z- jak Zapał:) Oj mam go dużo, tylko w większej mierze słomiany:) Ale ktora z nas tego nie zna:)

Kochane moje nie będzie mnie tu ok 1,5 tyg. Ale wrócę:)

poniedziałek, 30 lipca 2018

459. Testowanie dla Igiełki.

Dawno nie testowałam wzorów Moni, a banerek wiszący na blogu zobowiązuje:)

Hawajskie kwiaty od razu wpadły mi w oko:) Szukałam właśnie czegoś na igielniki:) I oto one:)






Wzorek zapewne niedługo zagości w sklepie Moni:) Zaglądajcie koniecznie:)
Moniu, dziękuję za możliwość testowania:)

niedziela, 29 lipca 2018

458. Niedziela z hafciarskim alfabetem- Y.

Toż nam się literka trafiła:) Dziś moje skojarzenie na ...



Jedno jedyne. Pewnie wszyscy go będą mieć:)

Y- jak YouTube. Miejsce, gdzie można znaleźć świetne tutoriale na interesujący nas temat:) Każdy znajdzie coś dla siebie:)

No a z rzeczy organizacyjnych mam do powiedzenia tyle, że od wtorku wybieram się na upragniony, wyczekiwany urlop:):):) Mam tyle rzeczy do nadrobienia, hafciarskich oczywiście, że już nie mogę się doczekać:)

Nie dziwcie się, że mnie tu mało. Hafciarsko coś tam powstało ale niewiele. Zdecydowanie wolę zimę:) Nie ze względu na śnieg i zimno  o nieee, ale ze względu na długie hafciarskie wieczory:)

niedziela, 22 lipca 2018

457. Niedziela z hafciarskim alfabetem- W.

Na szybciocha wbijam do Was z hafciarskim alfabetem:)



W-jak Wzór:) Najbardziej lubię kolorowe wzory z gazet:) Kiepsko mi idzie wyszywanie z szarych wzorów. Może nie kiepsko, ale monotonnie:) Zakochałam się ostatnio we wzorkach Sody:) Chyba każdy, kto się z nimi spotkał wie dlaczego. Jak drukuję, to też tylko kolorowo. Nie lubię wyszywać z komputera. Wolę wersje papierowe i tego się będę trzymać:)

W-jak Wyszywanie. Nie wyobrażam sobie życia bez wyszywania:) Bywają dni, kiedy tamborka nie tykam, ale chyba każda z nas tak ma:) Cieszę się, że zdecydowałam się spróbować:)




niedziela, 15 lipca 2018

456. Niedziela z hafciarskim alfabetem- U.

Dziś razem z uczestniczkami zabawy prezentujemy Wam nasze skojarzenia na literkę...



U- jak Ufoki. Ufiki, czyli hafty niedokończone, porzucone, leżące gdzieś na dnie -w moim przypadku- pudełka. Pierwszym moim ufokiem, który się pojawił w mojej hafciarskiej przygodzie są dwa hafty z salu cytrusowo- warzywnego u Iskierki. Kilka razy już podchodziłam do niego, ale niestety nie odpowiada mi ani materiał na jakim go wtedy wyszywałam, ani ilość nitek jakiej użyłam. Były to moje początki z haftem, mój pierwszy sal. Później zaczęłam poznawać nowe sposoby              i techniki wyszywania, nowe materiały i tak jakoś ciężko do niego wrócić.

Mam jeszcze dwa inne hafty, które zaczęłam a już leżą na dnie pudełka. Nie pokazywałam ich nawet na blogu. Mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie na nie czas, bo są to piękne wzory, które chciałabym mieć wreszcie na ścianie:) A jak wiadomo, zawsze wpadnie coś innego do wyszywania, a to na prezent, a to na jakieś zamówienie, a swoje wymarzone prace leżą:)

U- jak Umilacze czasu.  Każda z nas - hafciarek- ma swoje rytuały związane z wyszywaniem. Ja uwielbiam wyszywać wczesnym rankiem, kiedy wszyscy śpią, w domu jest cichutko, a moim umilaczem jest kawa, która paruje obok. Uwielbiam też wyszywać przy dobrym filmie, najczęściej puszczam coś na DVD- wypożyczalnia w bibliotece jest dobrze wyposażona:)

A jakie są Wasze umilacze hafciarskich chwil?



piątek, 13 lipca 2018

455. Tusal 2018.

Jaki dla was był dzisiejszy piątek trzynastego? Ktoś jest przesądny?

Ja zamiast się nad tym zastanawiać, zabrałam mój tusalowy słoik i udaliśmy się na zdjęcia plenerowe do ogródka:)

W tym miesiącu mój słoik w towarzystwie moich ukochanych cynii, które rozszalały się w ogródku na całego:)




No nie mogłam też odmówić fotki mojej ostatniej lilii.



środa, 11 lipca 2018

454. Pamiątka ślubna.

Po raz kolejny ślubna pamiątka projektu Vervaco. Uwielbiam te dłonie:) Nie wykluczam, że jeszcze w tym roku powstaną kolejne:)


No i oczywiście moja modelka też musi być na zdjęciu:)