niedziela, 19 sierpnia 2018

462. Sal Cookie time- odsłona VII.

Witajcie:)
Powolutku wracam.
Ostatnio na mim blogu krzyżyków było jak na lekarstwo. Nie dość, że nie miałam na nie czasu, to jak czas się pojawiał- nie miałam ochoty.

Wreszcie znalazłam i czas i ochotę i tak powstał kolejny element z salu Cookie time organizowanego przez Iskierkę:) Niektóre dziewczyny już pokończyły swoje prace i chyba z zazdrości zabrałam się    w pierwszej kolejności właśnie za ten sampler:) Chcę go już powiesić na ścianie:):)



sobota, 11 sierpnia 2018

461. Tusal 2018.

Dziś chciałabym Wam pokazać mój najedzony słoiczek:) Choć nie karmiłam go ostatnio zbyt regularnie, to jednak jest prawie pełny:) Pora ubić niteczki:) Niestety w tym miesiącu słoiczek samotny, kwiaty w ogródku przekwitają i nie nadają się do pokazu:)



niedziela, 5 sierpnia 2018

460. Ostatnia niedziela z hafciarskim alfabetem:)

Dziś ostatnia niedziela z hafciarskim alfabetem, czyli moje skojarzenia na literkę Z:)



Z- jak Zabwy:) Odkąd spotkałam się z nimi na blogu bardzo lubię brać w nich udział:) To naprawdę fajny sposób na poznanie twórczości innych blogerek:) Pionierką w tych zabawach jest dla mnie Katarzyna:) Potrafi wymyślać:):):)

Z- jak Zazdrość:) Oczywiście taka pozytywna:) Uwielbiam patrzeć na piękne prace jakie u Was powstają:) Czasem z tej zazdrości się na coś rzucam, a potem albo kończę i cieszy moje oko, albo chowam do szuflady:)

Z- jak Zapał:) Oj mam go dużo, tylko w większej mierze słomiany:) Ale ktora z nas tego nie zna:)

Kochane moje nie będzie mnie tu ok 1,5 tyg. Ale wrócę:)

poniedziałek, 30 lipca 2018

459. Testowanie dla Igiełki.

Dawno nie testowałam wzorów Moni, a banerek wiszący na blogu zobowiązuje:)

Hawajskie kwiaty od razu wpadły mi w oko:) Szukałam właśnie czegoś na igielniki:) I oto one:)






Wzorek zapewne niedługo zagości w sklepie Moni:) Zaglądajcie koniecznie:)
Moniu, dziękuję za możliwość testowania:)

niedziela, 29 lipca 2018

458. Niedziela z hafciarskim alfabetem- Y.

Toż nam się literka trafiła:) Dziś moje skojarzenie na ...



Jedno jedyne. Pewnie wszyscy go będą mieć:)

Y- jak YouTube. Miejsce, gdzie można znaleźć świetne tutoriale na interesujący nas temat:) Każdy znajdzie coś dla siebie:)

No a z rzeczy organizacyjnych mam do powiedzenia tyle, że od wtorku wybieram się na upragniony, wyczekiwany urlop:):):) Mam tyle rzeczy do nadrobienia, hafciarskich oczywiście, że już nie mogę się doczekać:)

Nie dziwcie się, że mnie tu mało. Hafciarsko coś tam powstało ale niewiele. Zdecydowanie wolę zimę:) Nie ze względu na śnieg i zimno  o nieee, ale ze względu na długie hafciarskie wieczory:)

niedziela, 22 lipca 2018

457. Niedziela z hafciarskim alfabetem- W.

Na szybciocha wbijam do Was z hafciarskim alfabetem:)



W-jak Wzór:) Najbardziej lubię kolorowe wzory z gazet:) Kiepsko mi idzie wyszywanie z szarych wzorów. Może nie kiepsko, ale monotonnie:) Zakochałam się ostatnio we wzorkach Sody:) Chyba każdy, kto się z nimi spotkał wie dlaczego. Jak drukuję, to też tylko kolorowo. Nie lubię wyszywać z komputera. Wolę wersje papierowe i tego się będę trzymać:)

W-jak Wyszywanie. Nie wyobrażam sobie życia bez wyszywania:) Bywają dni, kiedy tamborka nie tykam, ale chyba każda z nas tak ma:) Cieszę się, że zdecydowałam się spróbować:)




niedziela, 15 lipca 2018

456. Niedziela z hafciarskim alfabetem- U.

Dziś razem z uczestniczkami zabawy prezentujemy Wam nasze skojarzenia na literkę...



U- jak Ufoki. Ufiki, czyli hafty niedokończone, porzucone, leżące gdzieś na dnie -w moim przypadku- pudełka. Pierwszym moim ufokiem, który się pojawił w mojej hafciarskiej przygodzie są dwa hafty z salu cytrusowo- warzywnego u Iskierki. Kilka razy już podchodziłam do niego, ale niestety nie odpowiada mi ani materiał na jakim go wtedy wyszywałam, ani ilość nitek jakiej użyłam. Były to moje początki z haftem, mój pierwszy sal. Później zaczęłam poznawać nowe sposoby              i techniki wyszywania, nowe materiały i tak jakoś ciężko do niego wrócić.

Mam jeszcze dwa inne hafty, które zaczęłam a już leżą na dnie pudełka. Nie pokazywałam ich nawet na blogu. Mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie na nie czas, bo są to piękne wzory, które chciałabym mieć wreszcie na ścianie:) A jak wiadomo, zawsze wpadnie coś innego do wyszywania, a to na prezent, a to na jakieś zamówienie, a swoje wymarzone prace leżą:)

U- jak Umilacze czasu.  Każda z nas - hafciarek- ma swoje rytuały związane z wyszywaniem. Ja uwielbiam wyszywać wczesnym rankiem, kiedy wszyscy śpią, w domu jest cichutko, a moim umilaczem jest kawa, która paruje obok. Uwielbiam też wyszywać przy dobrym filmie, najczęściej puszczam coś na DVD- wypożyczalnia w bibliotece jest dobrze wyposażona:)

A jakie są Wasze umilacze hafciarskich chwil?